Kolejny rok akademicki (tym razem piąty, ale pewnie nie ostatni) i kolejne wyzwania.
Na moich studiach ten semestr wydaje się być ukierunkowany na różnego rodzaju projekty. Jedne z nich są ściśle związane z przestrzenią miejską, a inne przestrzenią...blogosfery. Jakie będą ich rezultaty okaże się w styczniu. Szczególnie cieszą mnie te miejskie zadania, bo patrząc na to miasto można znaleźć wiele spraw, którymi warto się zająć.
Tymczasem październik znowu przyniósł falę narzekań. Oczywiście na studentów. Bo przyjechali i w mieście korki. Bo brudzą. Bo nie ustępują miejsc starszym. Bo są wulgarni i imprezują.I wszystkie te opinie pojawiają się w mieście, które chce być kulturalną stolicą Europy i szczyci się mianem Miasta Spotkań.
Ciekawe, czy rzeczywiście jesteśmy taką zakałą narodu, skoro to właśnie młodzi ludzie piastują ważne stanowiska w międzynarodowych koncernach, są pracownikami naukowymi, obsługują Kulturalnych Mieszkańców Tego Miasta w restauracjach, sprzedają im produkty, są doradcami, opiekunami, wolontariuszami i można by tak wymieniać w nieskończoność...
7.10.10
24.2.10
Czas odkurzyć moje poletko :)
A jednak wracam. Projekt na zajęcia z dziennikarstwa internetowego - niniejszy blog -został zawieszony zaraz po zaliczeniu. Mimo wszystko żałuję tego i postanowilam powrócić w nowej konwencji. Przede wszystkim robię to dla siebie - aby zapamiętać i wyselekcjonować wszystko to, czego nie udaje mi się przemycić w codziennej pracy i aby dziwić się... moim Wrocławiem. :)
2.6.09
Wizyta Vaclava Havla we Wrocławiu

Vaclav Havel, były prezydent Republiki Czeskiej odbierze w srodę 3 czerwca Nagrodę Jana Nowaka-Jeziorańskiego.
Nagroda ustanowiona została 4 czerwca 2004 przez Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Prezydenta Wrocławia, Uniwersytet Wrocławski, Zakład Narodowy im. Ossolińskich i Kolegium Europy Wschodniej.
Vaclav Havel jest szóstym laureatem prestiżowej nagrody. Wcześniej otrzymali ją m.in. Tadeusz Mazowiecki, George Bush senior, Stanisław Suszkiewicz i Siergiej Kowaliow.
Były prezydent Czech jest blisko związany z Wrocławiem. W 1992 r. gościł w stolicy Dolnego Śląska, przyjmując tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest też honorowym obywatelem Wrocławia.
W latach 80., jako czechosłowacki opozycjonista, spotykał się w Karkonoszach z polskimi dysydentami, przyjaźnił się też z wrocławskimi działaczami Solidarności Polsko-Czechosłowackiej.
Przed uroczystym wręczeniem nagrody były prezydent Czech obejrzy wystawę "Europa - to nasza historia" w Hali Stulecia. A po południu weźmie udział w otwarciu plenerowej wystawy "Czeskie Naj" przed ratuszem.
24.5.09
Czego Jaś się nie nauczy… bo nie pójdzie do przedszkola
Znowu brakuje miejsc dla kilkulatków we wrocławskich przedszkolach.
Koszmar rodziców chcących wysłać swoje dzieci do przedszkola powtarza się co roku. Wyniki naborów są zawsze takie same. Dla kilkuset maluchów brakuje miejsc w publicznych przedszkolach.
W piątek, 22.05., zakończył się kolejny nabór i po raz kolejny prawie 900 dzieci nie zostało przyjętych do publicznych przedszkoli.
Urzędnicy liczą, że część rodziców dzieci, które dostały się do placówek, zrezygnuje z oferty. Nikt jednak nie ma złudzeń, że dziewięćset miejsc na pewno się nie zwolni.
Rodzice, którzy nie kryją rozgoryczenia wystosowali specjalną petycję do prezydenta Rafała Dutkiewicza. Żądają w niej przeprowadzenia ponownej rekrutacji.
-Jedną z przyczyn braku miejsc w przedszkolach jest tzw. „cud meldunkowy”. Na kilka miesięcy przed rozpoczęciem rekrutacji spod wrocławskich miejscowości zostało zameldowanych we Wrocławiu ok. 1400 3-latków. Wydział Edukacji mając doświadczenie z lat poprzednich wiedział o takich praktykach, lecz nie zrobił nic aby przeciwdziałać temu zjawisku – piszą rozgoryczeni rodzice.
Urzędnicy każą czekać na ostateczne rozstrzygnięcie rekrutacji do przedszkoli do końca maja.
Koszmar rodziców chcących wysłać swoje dzieci do przedszkola powtarza się co roku. Wyniki naborów są zawsze takie same. Dla kilkuset maluchów brakuje miejsc w publicznych przedszkolach.W piątek, 22.05., zakończył się kolejny nabór i po raz kolejny prawie 900 dzieci nie zostało przyjętych do publicznych przedszkoli.
Urzędnicy liczą, że część rodziców dzieci, które dostały się do placówek, zrezygnuje z oferty. Nikt jednak nie ma złudzeń, że dziewięćset miejsc na pewno się nie zwolni.
Rodzice, którzy nie kryją rozgoryczenia wystosowali specjalną petycję do prezydenta Rafała Dutkiewicza. Żądają w niej przeprowadzenia ponownej rekrutacji.
-Jedną z przyczyn braku miejsc w przedszkolach jest tzw. „cud meldunkowy”. Na kilka miesięcy przed rozpoczęciem rekrutacji spod wrocławskich miejscowości zostało zameldowanych we Wrocławiu ok. 1400 3-latków. Wydział Edukacji mając doświadczenie z lat poprzednich wiedział o takich praktykach, lecz nie zrobił nic aby przeciwdziałać temu zjawisku – piszą rozgoryczeni rodzice.
Urzędnicy każą czekać na ostateczne rozstrzygnięcie rekrutacji do przedszkoli do końca maja.
13.5.09
Mamy Euro!
To już pewne. Jesteśmy jednym z miast organizatorów rozgrywek Euro 2012.

Dziś o godz. 11:00 szef UEFA Michel Platini ogłosił decyzję w sprawie miast, które zorganizują mistrzostwa.
W gronie szczęśliwców, oprócz Wrocławia, znalazły się jeszcze Gdańsk, Poznań, Warszawa i ukraiński Kijów. Odrzucone zostały kandydatury Krakowa i Chorzowa.
We Wrocławiu przygotowania do Euro 2012 idą pełną parą. UEFA wysoko ocenia rozbudowę dolnośląskich dróg. Cieszy także budowa nowego terminalu na wrocławskim lotnisku. Postępy prac na stadionie na Maślicach można obserwować dzięki specjalnej kamerze, która dzień i noc monitoruje teren budowy.
Wiele pracy wymaga jeszcze udrożnienie ruchu drogowego, modernizacja Dworca Głównego we Wrocławiu, budowa centrum treningowego i bazy noclegowej na najwyższym poziomie.
Obradujący w Bukareszcie Komitet Wykonawczy Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) zdecydował w środę również, że trzy ukraińskie miasta - Charków, Lwów i Donieck mają czas do 30 listopada 2009 roku na dokonanie niezbędnych poprawek.
Na razie Ukraina nie kryje rozczarowania decyzją UEFA, ale obiecuje nadrobić zaległości.

Dziś o godz. 11:00 szef UEFA Michel Platini ogłosił decyzję w sprawie miast, które zorganizują mistrzostwa.
W gronie szczęśliwców, oprócz Wrocławia, znalazły się jeszcze Gdańsk, Poznań, Warszawa i ukraiński Kijów. Odrzucone zostały kandydatury Krakowa i Chorzowa.
We Wrocławiu przygotowania do Euro 2012 idą pełną parą. UEFA wysoko ocenia rozbudowę dolnośląskich dróg. Cieszy także budowa nowego terminalu na wrocławskim lotnisku. Postępy prac na stadionie na Maślicach można obserwować dzięki specjalnej kamerze, która dzień i noc monitoruje teren budowy.
Wiele pracy wymaga jeszcze udrożnienie ruchu drogowego, modernizacja Dworca Głównego we Wrocławiu, budowa centrum treningowego i bazy noclegowej na najwyższym poziomie.
Obradujący w Bukareszcie Komitet Wykonawczy Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) zdecydował w środę również, że trzy ukraińskie miasta - Charków, Lwów i Donieck mają czas do 30 listopada 2009 roku na dokonanie niezbędnych poprawek.
Na razie Ukraina nie kryje rozczarowania decyzją UEFA, ale obiecuje nadrobić zaległości.
12.5.09
Szewc dla cukrzyków potrzebny od zaraz
Wrocławscy urzędnicy poszukują szewca, który będzie robił specjalne buty dla chorych na cukrzycę.

To bardzo ważne, bo choroba ta powoduje często zaburzenia krążenia w stopie, które nieraz prowadzą do amputacji kończyny. Takie powikłania zwane są „stopą cukrzycową”.
Aby ich uniknąć, we Wrocławiu powstaje specjalistyczna przychodnia dla diabetyków.
Już od września, w placówce przy ul. Dobrzyńskiej, rozpocznie działalność pierwszy w regionie ośrodek dla chorych ze stopą cukrzycową.
Chorzy będą mogli w nim liczyć na kompleksową opiekę specjalistów, m.in. angiologa, diabetologa, chirurga i dietetyka. Nad zdrowiem diabetyków czuwać też będzie pielęgniarka edukatorka i szewc, który podpowie, jakie buty są najlepsze dla chorego.
Urząd miejski przygotował na ten cel ok. 50 tys. zł. To nie pierwsze tego typu przedsięwzięcie mające ułatwić cukrzykom życie w stolicy Dolnego Śląska. Na ulicy Dobrzyńskiej powstaje też restauracja dla chorych. Będą oni mogli zjeść bez obaw starannie przygotowany i zbilansowany posiłek.
Pamiętajmy! Co 10 sekund na świecie diagnozuje się cukrzycę u kolejnych dwóch osób i co 10 sekund jedna osoba umiera z powodu jej powikłań. We Wrocławiu cukrzykiem jest co piąty mieszkaniec miasta.

To bardzo ważne, bo choroba ta powoduje często zaburzenia krążenia w stopie, które nieraz prowadzą do amputacji kończyny. Takie powikłania zwane są „stopą cukrzycową”.
Aby ich uniknąć, we Wrocławiu powstaje specjalistyczna przychodnia dla diabetyków.
Już od września, w placówce przy ul. Dobrzyńskiej, rozpocznie działalność pierwszy w regionie ośrodek dla chorych ze stopą cukrzycową.
Chorzy będą mogli w nim liczyć na kompleksową opiekę specjalistów, m.in. angiologa, diabetologa, chirurga i dietetyka. Nad zdrowiem diabetyków czuwać też będzie pielęgniarka edukatorka i szewc, który podpowie, jakie buty są najlepsze dla chorego.
Urząd miejski przygotował na ten cel ok. 50 tys. zł. To nie pierwsze tego typu przedsięwzięcie mające ułatwić cukrzykom życie w stolicy Dolnego Śląska. Na ulicy Dobrzyńskiej powstaje też restauracja dla chorych. Będą oni mogli zjeść bez obaw starannie przygotowany i zbilansowany posiłek.
Pamiętajmy! Co 10 sekund na świecie diagnozuje się cukrzycę u kolejnych dwóch osób i co 10 sekund jedna osoba umiera z powodu jej powikłań. We Wrocławiu cukrzykiem jest co piąty mieszkaniec miasta.
2.5.09
Mamy rekord!
6346 gitarzystów pobiło wczoraj rekord Guinnessa na wrocławskim Rynku.
W ubiegłym roku 1951, a w tym aż 6346 osób zagrało wspólnie utwór „Hey Joe“ Jimiego Hendrixa oraz „Smoke on the Water“ Deep Purple. Tę ostatnią wykonali wraz z gościem specjalnym Rekordu – Stevem Morsem, gitarzystą Deep Purple.
Największą gitarową orkiestrą świata dyrygował pomysłodawca Gitarowego Rekordu Guinnessa i współorganizator koncertu Deep Purple – Leszek Cichoński.
fot. M.Tomaszuk
Na scenie wśród uczestników i słynnego muzyka Deep Purple pojawili się giganci polskiej gitary: oprócz Leszka Cichońskiego zagrali m.in.: Ryszard Sygitowicz, Marek Raduli, Mieczysław Jurecki, Alek Mrożek, Sebastian Riedel. Podczas ostatnich taktów “Hey Joe” tradycyjnie gitary wszystkich uczestników powędrowały w górę.
fot.M.Tomaszuk
Thanks Jimi Festival był transmitowany przez internet, aby cały świat mógł zagrać z gitarzystami zgromadzonymi na wrocławskim Rynku. Łączyli się z nami gitarzyści m.in. ze Szwecji, Węgier, a nawet z Australii.
Dodatkową atrakcją tegorocznego gitarowego rekordu był wieczorny koncert Deep Purple. Przybyło na niego 20 tysięcy osób. Zespół wykonał swoje największe przeboje, jak: “Smoke on the water”, “Highway stars” czy “Perfect Strangers”. Szczególnie żywiołową reakcję widzów wywował polski akcent podczas koncertu, kiedy to klawiszowiec, Don Airey, zagrał utwór Chopina i polski hymn.
fot. M.Tomaszuk
Do zobaczenia za rok! W jeszcze większym składzie.
W ubiegłym roku 1951, a w tym aż 6346 osób zagrało wspólnie utwór „Hey Joe“ Jimiego Hendrixa oraz „Smoke on the Water“ Deep Purple. Tę ostatnią wykonali wraz z gościem specjalnym Rekordu – Stevem Morsem, gitarzystą Deep Purple.
Największą gitarową orkiestrą świata dyrygował pomysłodawca Gitarowego Rekordu Guinnessa i współorganizator koncertu Deep Purple – Leszek Cichoński.
fot. M.TomaszukNa scenie wśród uczestników i słynnego muzyka Deep Purple pojawili się giganci polskiej gitary: oprócz Leszka Cichońskiego zagrali m.in.: Ryszard Sygitowicz, Marek Raduli, Mieczysław Jurecki, Alek Mrożek, Sebastian Riedel. Podczas ostatnich taktów “Hey Joe” tradycyjnie gitary wszystkich uczestników powędrowały w górę.
fot.M.TomaszukThanks Jimi Festival był transmitowany przez internet, aby cały świat mógł zagrać z gitarzystami zgromadzonymi na wrocławskim Rynku. Łączyli się z nami gitarzyści m.in. ze Szwecji, Węgier, a nawet z Australii.
Dodatkową atrakcją tegorocznego gitarowego rekordu był wieczorny koncert Deep Purple. Przybyło na niego 20 tysięcy osób. Zespół wykonał swoje największe przeboje, jak: “Smoke on the water”, “Highway stars” czy “Perfect Strangers”. Szczególnie żywiołową reakcję widzów wywował polski akcent podczas koncertu, kiedy to klawiszowiec, Don Airey, zagrał utwór Chopina i polski hymn.
fot. M.TomaszukDo zobaczenia za rok! W jeszcze większym składzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)